Uprzejmie donosz?, ?e mój ssiad...
Rocznie jest ich kilkaset. Fiskus ma obowizek sprawdzi? ka?dego zadenuncjowanego podatnika, chyba ?e na pierwszy rzut oka mo?na stwierdzi?, ?e list od „?yczliwego to wierutna bzdura. Listy i telefony s na porzdku dziennym, nowo?ci s listy wysy?ane poczta elektroniczn. Ssiadowi mo?na si? narazi? nawet kupujc drogi dywan.
Z zazdro?ci, z poczucia krzywdy
– Najcz??ciej s to listy z?o?liwe, wynikajce z plotek, pomówie? czy zwyk?ej zazdro?ci – mówi Kazimierz Buzun, zast?pca naczelnika Pierwszego Urz?du Skarbowego. – Co mo?e by? powodem takiego donosu? Zmiana samochodu, zakup nowego komputera, praca za granic. Cz?sto ludziom si? wydaje, ?e je?li kto? ?yje na wysokiej stopie, to jest to sprawa dla nas.
Jak przyznaje Buzun, donosicielami targa cz?sto ciekawo??. Nie wiedz, skd bierze si? majtek ssiada, wi?c pisz do skarbówki.
– Ludzie opisuj takie rzeczy, które nie maj z nasz dzia?alno?ci nic wspólnego. Ale dostajemy te? sygna?y, od osób, które maj poczucie krzywdy. Na przyk?ad opisuj nam pracodawc?, który zatrudnia na czarno – mówi Kazimierz Buzun.
– Najwi?cej informacji przychodzcych do nas ma zwizek z dzia?alno?ci gospodarcza. Ludzie my?l: skoro ja p?ac? podatki, to dlaczego innym ma co? uchodzi? p?azem – przypuszcza Bogdan Skwarski, zast?pca naczelnika Drugiego Urz?du Skarbowego. – Chodzi np. o nie wydanie paragonu, zani?anie dochodów czy nielegalne zatrudnienie. S jednak przypadki, ?e skar? na siebie rozwodzcy si? ma??onkowie.
Sprawdzaj na powa?nie
– Wszystkie informacje musimy zweryfikowa? i w przeprowadzi? kontrol? skarbow – zaznacza Kazimierz Buzun. – W tym roku mieli?my 37 takich doniesie?, najcz??ciej anonimowych. Listy dopinane s do akt podatnika, o którym nas poinformowano i w okre?lonym czasie musimy go sprawdzi?. Oczywi?cie informator ma zapewnion anonimowo??.
– Ilo?? donosów na pewno nie spada, cze?? z sygna?ów jest oczywi?cie prawdziwa, zajmuje si? nimi dzia? kontroli podatkowej – mówi Bogdan Skwarski. – W wielu przypadkach jest to jednak szukanie afery, przez osob? ciekawsk, czy po prostu zazdrosn.