Na baczność przy kasie
– Spać po nocach nie mogę, kiedy pomyślę o tych biednych kasjerkach w naszym sklepie, które przy kasie muszą stać – mówi nasza Czytelniczka, Gertruda N. z ulicy Przemysłowej. – Poradziłam im, żeby chociaż jakieś skrzynki zaadoptowały do siedzenia. Ale szef i te skrzynki kazał im wyrzucić.